Archiwum z miesiąca: maj, 2006

Bernard

28 maj 2006

Bernard podróżował wraz ze swoją zoną - Rose. W czasie lotu - na chwilę przed katastrofą, udał się do łazieńki znajdującej się w tylnej części samolotu. Dlatego też po znalezieniu się na wyspie nie mógł odnaleść swojej partnarki, która co prawda przeżyła, lecz przebywa w tej chwili w zupełnie innym miejscu. Bernardowi wraz kilkoma rozbitkami udaje mu się prztrwać ataki “Innych”. Po ponad czterdziestu dniach spędzonych na wyspie do kryjówki grupy dowodzonej przez Ane-Lucie, trafiają Michael, Jin oraz Sawyer. To właśnie od ojca Walta Bernard dowieduje się, że jego zona żyje i ma się dobrze. Wkońcu po kilku dniach wędrówki wraz z pozostałymi rozbitkami, bernard dociera na plaże i odnajduje Rose


Odcinek 21: “The Greater Good (a.k.a. Sides)”

28 maj 2006

Sayid patrzy na Shannon, która głaszcze po włosach martwego Boone’a. Mówi jej, że Boone nie pozwolił Jackowi amputować sobie nogi, bo nie chciał by ten zużyła cały zapas antybiotyków. Sun powiedział mu, że Boone wiedział, co się dzieje i był bardzo dzielny. Shannon nadal nic nie mówi. Sayid patrzy na nią i przypomina sobie jak był prowadzony w kajdankach przez dwóch żołnierzy. W pokoju czekała na niego Melissa Cole z CIA i Robert Hewitt z Agencji Bezpieczeństwa. Chcieli by zrobił coś dla nich. Z bazy w Melbourne skradziono 150 kg plastiku C-4. Zrobili to terroryści, którzy chcą zakłócić działania koalicji w Iraku. A oni chcieli odzyskać ten plastik. Założyli już podsłuch i chcieli by Sayid był ich wtyczką. Złapali go, ponieważ on zna terrorystę, Essam’a Tazia. To współlokator, Sayida z akademika. Sayid chciał wiedzieć, czemu ma go to interesować ta sprawa. Melisa wyjaśniła mu, że oni wiedzą gdzie ona jest i pokazała mu zdjęcie Nadii. Jeśli Sayid chciał się dowiedzieć gdzie ona jest musiał lecieć z nimi do Australii. Kate znajduje w dżungli Jacka. Mówi mu, że kręci się w kółko i prosi go by wrócił. Nie spał całą noc i jeszcze oddał swoją krew Boone’owi. Jack stwierdza, że nie wróci bez Locke’a, który ich okłamał, bo Boone nie spadł ze skały. Miał zmiażdżoną nogę, a on go leczył w oparciu o kłamstwo. Kate wyjaśnia, że ludzie są przerażeni, bo nie rozumieją, co się dzieje i prosi Jacka by wrócił. Urządzają pogrzeb Boone’a. Jack i Hurley przynoszą jego zwłoki. Shannon nie chce nic powiedzieć, ale Sayid mówi, że nie znał Boone’a zbyt dobrze i tego żałuje. Ale to Boone pierwszy rzuciła się na ratunek Joannie, która utonęła i Sayid na zawsze zapamięta jego odwagę. I wie, że będą za nim tęsknić. Nagle zjawia się Locke w poplamionej krwią koszulce. Mówi, że to jego wina. Opowiada o samolocie, radionadajniku, o tym, że Boone próbował im pomóc i zginął jak bohater. Jack rzuca się na Locke, przewraca go i krzyczy gdzie był i czemu go okłamał. Sawyer, Charlie i Kate odciągają go od Locke. Jack usiłuje się wyrwać i ciągle krzyczy, gdzie Locke był. Nagle Jack upada, ale jest przytomny. Sayid uważa, że Jack musi wypocząć, ale Jack powtarza, że Locke kłamie, bo zabronił Boonoe’owi mówić o jakimś włazie i coś ukrywa. Także Kate i Sun przekonują Jacka, że musi odpocząć i zabierają go ze sobą. Sayid przypomina sobie jak modlił się w meczecie w takim miejscu by Essam go zauważył i by to on go zaczepił. Sayid wyjaśnił mu, że podróżuje, a Essam pracował w Sydney jako drwal. Zara, żona Essama, zginęła od wybuchu bomby, kiedy była na zakupach. Essam zaprosił go do swojego mieszkania, które dzielił z dwoma kolegami. Sayid znalazł u nich pluskwę i zapytał, jakie drzewa ścinają. Sun i Charlie przekonują Claire, że powinna się przespać. Charlie obiecuje, że zajmie się jej synkiem i zapewnia ją, że nikt nie odbierze jej dziecka, bo on na to nie pozwoli. Po chwili wahania Claire daje mu dziecko. Shannon siedzi sama na plaży. Podchodzi do niej Locke i daje jej torbę Boone’a. Przeprasza ją, czuje się winny i ma nadzieję, że Shannon mu wybaczy. Shannon idzie do Sayida, który chciał coś dla niej zrobić. Mówi mu, że Locke zabił jej brata i pyta czy Sayid zrobi coś z tym. Jack pije sok. Uważa, że już odpoczął i chce iść porozmawiać z Locke, ale kiedy zaczyna wstawać, kręci mu się w głowie. Kate nalega by się położył i wyjaśnia mu, że pokruszyła mu do soku tabletki nasenne. Po chwili Jack zasypia. Locke pierze zakrwawioną koszulę, a Walt mu się przygląda i odchodzi bez słowa. Sayid pyta Locke czy radio działało. Ma nadzieję, że niektóre jego części będą działać w nadajniku, który buduje. Locke zabiera go do samolotu. Po drodze Sayid wypytuje go jak znaleźli samolot. Jest bardzo dociekliwy. Locke stwierdza, że Sayid musiał w Iraku zajmować się przesłuchaniami. I nie wyszedł w wprawy. Docierają do samolotu. Sayid przypomina sobie jak grał w piłkę z Essamem. Dowiedział się wtedy, że Haddad planuje akcję, a Essam ma zostać męczennikiem, ale Essam czuł, że nie da rady. Sayid spotkał się z Melisą i Robertem. Powiedział im, że Essam chce się wycofać, ale ponieważ on nie wiedział gdzie jest skradzione C-4, Robert stwierdził, że Sayid musi go przekonać by się podjął akcji. Bo wykonawca w ostatniej chwili poznaje cel i dostaje wytyczne. Dopiero wtedy będą mogli znaleźć towar. Sayid nie zamierzał tego robić, ale wtedy Melisa zagroziła, że aresztują Nadię jako działaczkę na rzecz wroga. Więc jeśli Sayid chce ją jeszcze zobaczyć to pójdzie do Essama i przekona go by się wysadził. Charlie spaceruje po plaży z maluchem, który cały czas płacze. Charlie mu śpiewa, ale to nic nie daje. Karmił go już pięć razy i mały ma sucho. Hurley śpiewa inną piosenkę, ale to też nie pomaga. Sayid sprawdza proszek i stwierdza, że to heroina. Nie rozumie, czemu Locke skłamał, kiedy przyniósł, Boone’a. Locke stwierdza, że popełnił błąd i pyta, czemu Sayid mu nie ufa. Sayid wyjaśnia, że jednym z powodów jest fakt, że Locke ma broń, o której nikomu nie powiedział. Locke wyjaśnia, że znalazł ją przy zwłokach przemytnika i oddaje ją Sayid’owi. Pyta czy teraz mu zaufa. Sayid stwierdza, że Locke tylko dostosowuje się do sytuacji. Więc Locke mówi mu coś, czego Sayid nie wie: to on go ogłuszył, kiedy Sayid szukał źródła transmisji. Sayid mierzy do Locke z broni. Locke wyjaśnia, że w transmisji było, że to miejsce zabiło wszystkich, wszystkich Sayid chciał ich tam zabrać. Nikt go nie słuchał, bo wszyscy myśleli tylko o wydostaniu się z wyspy. Sayid pyta, co to jest właz. Locke udaje, że nie wie, o co chodzi. Sayid odbezpiecza broń i powtarza pytanie. Locke stwierdza, że może Boone’owi chodziło o drzwi do samolotu. Sayid po chwili opuszcza broń i przypomina sobie jak przekonywał Essama, że każdy męczennik musi pokonać strach przed śmiercią. Essam nie bał się śmierci. Chodziło mu o ofiary, o niewinnych ludzi. Sayid przekonywał go, że zginą niewinni ludzie, ale w imię wyższego dobra. Nie mogą zaakceptować śmierci Zary, bo to by było tak jak by im na niej nie zależało. By przekonać Essama, Sayid wyznał mu, że on też kogoś stracił. Odpowiedzialni za to ludzie muszą ponieść karę. W ten sposób uczci jej pamięć. Essam poprosił Sayida by zrobił to z nim, a on się zgodził. Shannon ogląda rzeczy Boone’a. Wraca Sayid i mówi jej, że Locke zabrał go do samolotu. Śmierć Boone to był wypadek i Locke nie chciał go skrzywdzić. Ale Shannon to nie wystarcza. Michael i Jin pracują przy budowie tratwy. Walt wypytuje ojca, jaki ciężar wytrzyma ta tratwa, czy się nie przewróci, czy nie zaatakuje ich rekin i czy nie zginą. Michael zapewnia go, że nie zginą. Charlie nadal nie może uspokoić dziecka. Zauważa, że głos Sawyera go usypia chodzi, więc za nim i prosi go by mówił cokolwiek. Jack budzi się, a Kate podaje mu zupę. Nagle Jack zauważa, że nie ma na szyi klucza od walizki z bronią. Pyta Kate, kto tu był, ale ona nie wie. Jack uważa, że to Locke zabrał klucz, ale Sayid mówi mu, że to nie był Locke. Shannon wyjmuje pistolet z walizki. Sayid przypomina sobie jak Haddad zabrał go z ulicy do białego vana. W środku siedział już Essam, Haddad stwierdził, że nadszedł czas. Zabrał ich do magazynu, gdzie stała ciężarówka wypełniona C-4. Haddad radził im by byli spokojni i skoncentrowani. Kazał im założyć bluzy firmowe i dał im broń, którą mieli użyć w razie problemów. Nazwał ich bohaterami i życzył im szczęścia. Kiedy Essam zapalił silnik, Sayid poprosił go by zaczekał i powiedział mu, że współpracuje z CIA. Dał Essamowi 10 minut na ucieczkę zanim ich wezwie. Essam nie mógł w to uwierzyć. Sayid wyjaśnił mu, że oni wiedzą gdzie jest Nadia. Essam jeszcze bardziej nie mógł uwierzyć, że Sayid zdradził go dla jakiejś kobiety. Essam przyłożył broń do gardła Sayida i stwierdził, że to on go do tego namówił, przekonywał go, że to dla dobra wyższego. Po chwili Essam strzelił sobie w głowę. Sayid, Kate i Jack biegną przez dżunglę, w deszczu. Jack upada i Kate zatrzymuje się by mu pomóc. Sayid nagle wbiega na Locke’a, który stoi z rozłożonymi rękami i mówi do Sayida, że ona mu nie wierzy. Naprzeciwko Locke’a stoi Shannon i mierzy do niego z broni. Powtarza uparcie, że Locke zabił Boone’a. Sayid przekonuje ją, że jeśli to zrobi to nigdy już tego nie cofnie. Nadbiegają Kate i Jack, a Shannon krzyczy by się nie zbliżali. Pyta Locke, co zrobił Boone’owi. Locke powtarza, że to był wypadek. Shannon strzela, a Sayid rzuca się na nią i przewraca ją na ziemię. Locke upada, ale po chwili zaczyna się ruszać. Został lekko draśnięty w głowę. Shannon krzyczy na Sayida by ją zostawił i odchodzi. Jack patrzy na Locke bez słowa i też odchodzi, nie sprawdzając, czy nic mu nie jest. Sawyer czyta na głos, a Charlie siedzi koło niego z dzieckiem, które leży sobie spokojnie. Kiedy tylko Sawyer przestaje czytać, mały zaczyna płakać. Wieczorem Sayid siedzi przy ognisku na plaży i obserwuje Shannon, która siedzi przy innym ognisku. Podchodzi do niego Kate i stwierdza, że Shannon potrzebuje czasu. Sayid uważa, że czas tu niczego nie zmieni i być może popełnił błąd. Kate zauważa, że przecież nie mógł jej pozwolić zabić Locke, że nie miał wyboru. Sayid stwierdza, że zawsze jest jakiś wybór i przypomina sobie jak po wezwaniu CIA do magazynu, Melissa powiedziała mu, że Nadia mieszka w Irvine w Kaliforni i pracuje w firmie testującej leki. Dała mu bilet na samolot i trochę pieniędzy. Miał samolot za 2 godziny. Sayid chciał wiedzieć, co się stanie z ciałem Essama. Robert wyjaśnił mu, że zostanie poddane kremacji, bo nie ma go, kto odebrać. Sayid przypomniał mu, że muzułmanin powinien zostać pochowany i on chciał odebrać ciało. Oni się zgodzili i przełożyli mu lot na następny dzień. Sayid podchodzi do Locke, który siedzi przy ognisku i pyta jak jego głowa. Locke mu dziękuje, bo wie ile kosztowało Sayida to co zrobił. Sayid stwierdza, że ocalił go, bo uważa, że, bez Locke trudno by im było przetrwać. Ale nigdy nie zapomni tego, co zrobił i nigdy mu nie zaufa. Chce by teraz Locke zaprowadził go do włazu. Locke zaczyna kręcić, ale Sayid stwierdza stanowczo, że koniec z kłamstwami.

Charlie Pace

25 maj 2006

Przed katastrofą był basistą zespołu Driveshaft, w skład którego wchodził też jego brat, Liam. Oboje byli narkomanami. Charliemu trudno było zyskać uznanie w oczach znajomych. Basista był religijny. Na wyspie udaje mu się rzucić nałóg z pomocą Locke’a, ale gdy widzi, iż na wyspie znajduje się pełno heroiny, jest bliski ponownego stania się narkomanem. Powoduje to odrzucenie go od grupy. Ponownie ma problemy z uzyskaniem zaufanie do niego przez innych rozbitków. Tak naprawdę Charlie chce tylko, by Aaron miał się dobrze, ale nikt nie wierzy mu, że na dziecko czycha niebezpieczeństwo. Były basista zakochał się w Claire, ale ona boi się, iż Charlie wyrządzi krzywdę Aaronowi

Odcinek 20: “Do No Harm”

24 maj 2006

Jack stara się ratować życie Boone’a. Sun każe uciskać ranę, a Kate wysyła do Sawyera, po jego zapas alkoholu. Hurley’a wysyła po jeden z foteli, który muszą wysterylizować. Boone zaczyna z trudem oddychać, bo ma niewydolność oddechową. Jack wbija mu rurkę w klatkę piersiową i tak zostawia. Dzięki niej Boone może oddychać. Jack przypomina sobie jak pomagał koledze ubierać się przed swoim weselem, a potem on zakładał garnitur. Jack stwierdza, że Boone ma zamknięte złamanie nogi i może je nastawić. Nie wie ile chłopak stracił krwi. Zapewnia go, że nie pozwoli mu umrzeć. Jin pracuje przy tratwie, a Michael i Sawyer pieką sobie ryby na ogniu. Jin nie chce zrobić sobie przerwy. Michael uważa, że ma obsesję i chce jak najszybciej odpłynąć z wyspy. Nadbiega Kate, mówi, co się stało i zabiera cały alkohol. Sawyer chce iść z nią, ale ona dziękuje. Jack zszywa ranę na piersi Boone’a, który powtarza ?przepraszam?. Jack stwierdza, że Boone potrzebuje transfuzji. Jack zamierza coś wymyślić, ale najpierw chce nastawić nogę. Sun każe mu odpocząć. Charlie chce wiedzieć, co się stało, gdzie jest Locke i gdzie jest Shannon, ale Jack tego nie wie. Jack przypomina sobie przyjęcie przed weselne, na którym przyszła jego przyszła żona opowiedziała jak miała wypadek, pęknięty kręgosłup i nikt nie dawał jej nadziei, a wtedy pojawił się Jack. Obiecał, że ją wyleczy i zrobił to, bo nie ma człowieka bardziej oddanego pracy niż on. Jack ogląda nogę Boone’a. Sun wkłada chłopakowi w usta patyk, a Jack prosi by przytrzymała mu ramiona. Jack pociąga za nogę, a Boone strasznie krzyczy. Kate biegnie przez dżunglę, potyka się, upada i tłucze jedną buteleczkę. Słyszy jakieś skomlenia czy jęki. Znajduje Claire, która ma bóle porodowe. Dziewczyna upiera się, że to fałszywy alarm, ale kiedy Kate prosi by wstała, ona nie może. Kate krzyczy, by ktoś im pomógł. Jej krzyk słyszy Jin, bo tylko on jest na plaży. Biegnie do dżungli i znajduje Kate i Claire. Kate daje mu swój plecak i prosi by sprowadził do nich Jacka. Na prośbę Jacka Sun pyta Boone’a jaką ma grupę krwi, ale on jest w szoku i nic nie odpowiada. Jack jest zdenerwowany, bo nie może zrobić igły z bambusa. Boone zaczyna coś mówić i Jack słyszy ARh-. Każe Sun zapytać wszystkich o ich grupę krwi i znaleźć Shannon. Sayid zabiera Shannon na odludną plażę, gdzie przygotował dla niej niespodziankę. Charlie przepytał wszystkich, ale większość nie zna swojej grupy krwi, a Ci, co znają nie mają ARh-. Jack ma 0Rh-, a to jest grupa uniwersalna. Sun nie znalazła Shannon, ale wyłowiła morskiego stwora o ostrych, cienkich igłach. Jack stwierdza, że przez jego krew Boone może wpaść w szok anafilaktyczny i może ustać praca jego serca. Jack przypomina sobie jak po przyjęciu grał sobie na fortepianie. Sarah zeszła na dół w piżamie. Stwierdziła, że jeśli Jack nie chce nie musi tego robić. On chciał, ale nie mógł znaleźć właściwych słów przysięgi. Sarah bardzo chciała wyjść za niego i pocieszyła go, że jego ojciec na pewno przyjedzie. Do jaskini wbiega Jin i mówi Jackowi o Claire, a Sun tłumaczy. Jack pyta go jak częste są skurcze, czy Claire krwawi, czy ma mdłości i czy odeszły jej wody. Jack nie może pójść, bo przetacza swoją krew Boone’owi. Każe Jinowi zabrać Charlie’ego do Claire i mówi mu co ma jej powtórzyć: Kate musi zaczekać aż skurcze będą o minutę, Claire musi przeć na za mocno i nie za szybko aż będzie widać główkę. Wtedy musi przeć jak najmocniej. Kiedy dziecko się urodzi, Kate musi mu oczyści noc i usta. Jest już noc. Nagle Claire stwierdza, że skurcze zupełnie ustały i wstaje mimo protestów Kate. Odchodzą jej wody i Claire zaczyna panikować, że nie może teraz urodzić. Kate ją uspokaja, że wszystko będzie dobrze, a Jack jest już w drodze. Tymczasem Jack chodzi nerwowo koło Boone’a i sprawdza jego stan. Boone odzyskuje przytomność i stwierdza, że nieźle się załatwił. Mówi o samolocie i włazie, który znaleźli, a o którym Locke nie kazał mówić. Boone zaczyna zasypiać, a Jack mówi do niego by tego nie robił. Boone mówi, że boli go noga i cicho powtarza: Shannon. A w tym czasie Shannon całuje się na plaży z Sayidem. Mówi mu, że ona i Boone są przyrodnim rodzeństwem i Boone jest w niej zakochany, ale ona go tak nie kocha. Syaid chce wracać, ale Shannon chce jeszcze zostać tylko nie chce się śpieszyć. Claire ma silne bóle. Nadbiega Charlie, wyjaśnia, co Jack robi i dodaje, że to Kate musi odebrać poród. Kate uważa, że nie da rady, ale Charlie stwierdza, że ktoś to musi zrobić. Jin mowi coś uspokajająco do Claire. Ona się boi, że oni zrobili coś dziecko jak nie było jej przez ponad tydzień, bo nie wszystko pamięta. Kate wyznaje jej, że ona też się boi, ale razem przez to przejdą. Stan Boone się pogarsza. Jack stwierdza, że to wina nogi. Zbiera się w niej cała krew, bo coś mu ją zmiażdżyło. Jack wygląda okropnie i Sun przerywa transfuzję. Jack wysyła Hurley’a po Michael’a. Jack przypomina sobie jak siedział w nocy nad basenam, moczył nogi, pił i usiłował napisać przysięgę. Pojawił się jego ojciec, który też zamoczył nogi. Przeczytał przysięgę i stwierdził, że ładna, ale Jack wyjaśnił, że to przysięga Sarah, a on nie umie swojej napisać. Ojciec stwierdza, że Jack jest lekarzem a nie pisarzem. Pyta syna czy kochę Sarah, a Jack mówi, że oczywiście. Ojciec nie może zrozumieć, czemu w takim razie Jack tu siedzi. Jack boi się, że nie będzie takim mężem lub ojcem jakby chciał. Jack ma wątpliwości czy nie poprosił Sarah o rękę, bo uratował jej życie. Ojciec stwierdza, że zaangażowanie Jacka sprawia, że żyje, ale problem w tym, że nie potrafi czasami odpuścić. Jack wyjaśnia Michael’owi, że Locke ich okłamał. Michael chce użyć siekiery, ale Jack stwierdza, że nie mogą. Sun pyta, co się tu dzieje. Jack wyjaśnia jej, że prawa noga Boone’a wypełnia się krwią. By go uratować musi to powstrzymać i obciąć mu nogę, która i tak jest martwa. Kate prosi Claire by zaczęła przeć, ale Claire stara się powstrzymać poród. Kate przekonuje ją, że jej się to nie uda, bo dziecko jest już w drodze. Claire uważa, że dziecko nie będzie je chciało, bo wie, że chciała je oddać. Kate uświadamia jej, że teraz przecież Claire go chce, chce by było zdrowe i bezpieczne i dziecko to czuje. A zresztą Claire nie jest sama. To dziecko ich wszystkich. Claire zaczyna przeć. Charlie chce do niej iść, ale Jin go powstrzymuje. Sun wlewa alkohol w Boone’a, który się krztusi i kaszle. Sun wyciera mu usta. Na szmatce jest krew, ale Jack zamierza obciąć mu nogę. Sun pyta go, czemu to robi. Boone ma krwotok wewnętrzny, więc Jack i tak go nie uratuje. Jack krzyczy na nia by mu nie mówiła, czego on nie może zrobić. Przenoszą Boone’a z Michael’em. Jack dezynfekuje nogę i swoje ręce. Mówi Michael’owi, że ten nie musi na to patrzeć i Michael odchodzi. Sun patrzy na Jacka bez słowa, ale w końcu i ona odchodzi. Jack zamierza obciąć nogę Boone’a fragmentem samolotu. Podnosi klapę do góry i przypomina sobie swój ślub z Sarah. Odbywał się na dworze. Sarah powiedziała swoją przysięgę i przyszła kolej na Jacka. On wyznał, że nie napisał swojej, choć próbował od miesięcy. I zaczął się zastanawiać, dlaczego. Może, dlatego, że nie potrafi odpuścić. Ale wie jedno. To nie on wyleczył Sarah tylko ona jego i zawsze będzie ją kochał. Jack ma już opuścić klapę, kiedy Boone szepta by zaczekał. Wie, że w środku wszystko ma rozwalone i obcięcie nogi to żadna szansa na wyzdrowienie, bo nie ma szansy. Wie, że Jack złożył przysięgę i Boone zwalnia go z niej. Prosie Jacka by pozwolił mu odejść. Jack płacze i mówi, że mu przykro, a Boone stwierdza, że niepotrzebnie. Claire prze i krzyczy. Kate już widzi główkę i po chwili Claire rodzi zdrowego chłopca. Kate go jej podaje i Claire płacze z radości. Jack siedzi przy Boone’ie, który oddycha z trudem. Boone chce by Jack powiedział, Shannon, ale umiera i nie zdąża powiedzieć, co. Rano Claire przynosi dziecko na plażę i wszyscy się do niego uśmiechają. Ona też jest bardzo szczęśliwa. Nadchodzą uśmiechnięci Shannon i Sayid. Jack idzie w ich kierunku i mówi, co się stało. W jaskini Shannon płacze nad zwłokami Boone’a. Jack pakuje wodę do plecaka. Podchodzi do niego Kate i pyta czy chce porozmawiać. Jack stwierdza, że Boone nie umarł tylko został zamordowany, a on idzie poszukać Johna Locke.

Odcinek 19: “Deus ex Machina”

18 maj 2006

Locke wspomina czas, kiedy jeszcze chodził i pracował jako sprzedawca w dziale zabawek. Pewnego dnia pojawiła się tam starsza, elegancka pani, która mu się uważnie przyglądała. Locke i Boone odkopali dookoła ziemię wokół włazu i odsłoniło się coś na kształt rury prowadzącej w głąb ziemi. Locke uważa, że wystarczy, jeśli uda się im stłuc szybkę we włazie. Przygotowali specjalny, trebusz, który ma tego dokonać. Podnoszą go wysoko i puszczają. Trebusz uderza z dużą siłą i rozlatuje się na drzazgi, ale szybka pozostaje cała. Locke się denerwuje, bo to miało zadziałać. Boone zwraca mu uwagę, że kawał metalu wbił mu się w nogę. Locke wyjmuje go z nogi i stwierdza, że wszystko w porządku. Wieczorem, kiedy jest sam przy ognisku, kłuje się agrafką po nogach, a potem przypala sobie stopę rozżarzonym kawałkiem drewna, ale nic nie czuje. Rano zaczynają pracę nad kolejnym wynalazkiem. Locke uważa, że któryś w końcu zadziała. Locke chodzi z trudem. Przypomina sobie jak na parkingu znowu zobaczył tę kobietę, jak znowu mu się przyglądała. Zaczęła szybko odchodzić, a on pobiegł za nią, potrąciło go cofające się auto, ale wstał i w końcu ją dogonił Chciał wiedzieć, czemu go śledzi. Kobieta wyjaśniła, że jest jego matką. Poszli na kawę i kobieta wyjaśniła, że chce mu powiedzieć, że jest bardzo wyjątkowy. Dodaje, że Locke był częścią projektu, nie ma ojca, bo został niepokalanie poczęty, a to, że się spotkali świadczy o tym, że wydarzą się niezwykłe rzeczy. Sawyer przychodzi do Sun, która pracuje w swoim ogródku, pokazuje jej dwa liście i pyta, który. Ona pokazuje, a on stwierdza, że go używa i nic. Nadchodzi Kate z wodą, ale Sawyer nic nie chce powiedzieć i odchodzi. Sun wyjaśnia, że ma silne bóle głowy, na które nie pomaga aspiryna. Kate idzie do jaskiń i mówi o tym Jackowi, który chętnie by zbadał Sawyera, ale ma dość jego zgryźliwych docinków i nowych przezwisk. Locke ma sen, w którym widzi spadający nad wyspą samolot, Boone’a we krwi, powtarzającego w kółko: ?Theresa spada ze schodów?, swoją matkę i siebie znowu na wózku. Budzi się przerażony. Wczesnym rankiem budzi Boone’a i każe mu iść ze sobą. Przypomina sobie jak na podstawie badań DNA potwierdził, że Emily jest jego matką. Kobieta cierpi na schizofrenię i kilka razy była w zakładzie. Dowiaduje się też, że jego ojciec nazywa się Cooper i prawdopodobnie nie wie o jego istnieniu. Locke jedzie do niego. Cooper mieszka w olbrzymiej rezydencji, a bramy pilnuje strażnik. Ale Cooper go przyjmuje. Okazuje się myśliwym i sportowcem. Dowiedział się, że ma syna rok po jego urodzeniu, bo Emily powiedziała mu, że usunie ciążę. Kiedy się pojawiła znowu chciała pieniędzy i powiedziała, że oddała syna do adopcji. Cooper zaprosił Johna na niedzielę na polowanie. Locke mówi Boone’owi o swoim śnie i samolocie. Wie gdzie ma iść by znaleźć sposób na otwarcie włazu. Boone nie wierzy w sny i znaki. Locke pyta go, kim jest Theresa i Boone jest zaskoczony. Obaj idą tam, gdzie powinien był spaść samolot. Jack przychodzi na plażę i widzi, że budowa tratwy idzie świetnie. Zauważa Sawyera, który leży z kompresem na oczach. Podchodzi do niego i pyta czy drażni go światło słoneczne. Sawyer jak zwykle jest zgryźliwy, więc Jack odchodzi, ale Sawyer przestaje się wygłupiać i pyta czy to coś poważnego. Podejrzewa guza, bo jego wujek zmarł na raka mózgu. Jack pyta czy czuje dziwne zapachy, bo rak dezorientuje zmysł zapachu, ale Sawyera tylko boli głowa. Jack stwierdza, że ty tylko ból głowy. Locke i Boone przedzierają się przez dżunglę, a Boone się zastanawia, kiedy mógł wspomnieć o Theresie. Nagle Locke się przewraca, a kiedy się podnosi, zauważa różaniec wiszący na gałęzi. Pociąga za linę i spadają na wpół rozłożone zwłoki księdza. Przypomina sobie jak przyjechał do Coopera na kolejne polowanie. Ale przyjechał za wcześnie i zastał go na dializie, bo nerka mu wysiadła. Nie chciał o tym mówić by nie psuć im wspólnych chwil. Przeszukują zwłoki i znajdują dużą ilość pieniędzy i działającą broń, więc to chyba jednak nie był ksiądz. Sawyera boli głowa i każdy dźwięk go drażni. Kate stwierdza, że dość tego i zabiera go do Jacka. Ten najpierw sprawdza jak źrenice Sawyera reagują na różne bodźce, a potem zaczyna go pytać o seks z prostytutkami i choroby weneryczne. Sawyer się wścieka i wychodzi. Kate stwierdza, że zasłużył sobie na to. Jack wyjaśnia, że Sawyer po prostu potrzebuje okularów. Locke i Boone nadal idą, ale Locke zaczyna wyraźnie utykać i prawie nie może iść. Upada i Boone chce wracać, ale Locke nie zamierza. Wyjaśnia mu, że przez 4 lata był sparaliżowany, ale ta wyspa to zmieniła, sprawiła, że poczuł się spełniony, a teraz chce mu to odebrać. A on nie wie, dlaczego. Wie, że chce by szedł za tym, co widział, bo wszyscy znaleźli się tu z jakiegoś powodu. Muszą otworzyć ten właz. Boone się zgadza i pomaga mu wstać, ale Locke już prawie nie może ustać na nogach. Przypomina sobie jak był na polowaniu z Cooperem, a ten nazwał go synem i stwierdził, że dzięki Emily się odnaleźli i dobrze, że teraz póki mają jeszcze czas. Boone z trudem prowadzi Johna. W końcu obaj padają na trawę i Boone wyjaśnia, że Theresa była jego nianią. Złośliwie ciągle wołał ją przez interkom, a jego pokój był na samej górze. Któregoś dnia się potknęła i skręciła kark. Boone miał wtedy 6 lat. Locke zaczyna się śmiać, a dla Boone’a to nie jest śmieszne. Locke pokazuje do góry gdzie na wysokim drzewie leży sobie samolot. Locke stwierdza, że ważne jest to, co jest w nim w środku. By się przekonać, co to jest, Boone musi wejść na górę. Boone się wspina, a Locke przypomina sobie jak rozmawiał z ojcem tuż przed tym jak zabrali ich na operację, bo zdecydował się oddać ojcu nerkę. Jack przychodzie do Sawyera i zauważa, że ten dużo czyta od katastrofy. Wyjaśnia mu, że jest dalekowidzem, a wada ujawniła się, kiedy zaczął nadwerężać wzrok. Wypróbowują różne okulary i w końcu Sayid musi zrobić okulary z dwóch różnych par, bo mają stłuczone szkła. Wszyscy dobrze się bawią patrząc na Sawyera w tych okularach.

Odcinek 18: “Numbers”

13 maj 2006

Michael, Jin i Hurley pracują przy budowie nowej tratwy. Tej cały czas ktoś pilnuje. Michael uważa, że tratwa będzie za mała by zauważył ją przepływający statek i przydałoby się coś do wysłania sygnału SOS. Sayid może coś takiego zbudować, ale nie ma zasilania. Jack chce pójść, do Danielle po akumulatory, ale Sayid się na to nie zgadza. Zresztą nie wie gdzie szukać Danielle, nie rozumie jej map. To równania pomieszane z tekstem piosenki. Sayid wciska kilka kartek z równaniami Danielle w ręce Hurley’a, który przygląda się im intensywnie. Są to kilka razy zapisane te same cyfry: 4, 8, 15, 16, 23, 42. Sayid mówi Jackowi, że według map Danielle mieszka na mrocznym terytorium. Hurley patrzy na kartkę w cyframi i przypomina sobie sobotni wieczór, który spędzał w domu swojej mamy skacząc po kanałach, a ona ubolewała, że on nigdzie nie wychodzi i nie ma dziewczyny. Hurley patrzył ma losowanie i okazało się, że wygrały wytypowane przez niego numery: 4, 8, 15, 16, 23, 42, a czeka na niego rekordowa wygrana, bo od 16 tygodni nie było zwycięzcy. Z wrażenie mdleje. Sayid próbuje zasnąć, ale przychodzi do niego, Hurley i jest ciekawy, co mu się udało wyczytać z tych zapisków, Danielle, np. z tych liczb, które kilka razy zapisała. Sayid sądzi, że to jakieś współrzędne, Hurley dopytuje się o kabel, który Sayid znalazł na plaży. Hurley przypomina sobie jak będąc już bogatym rozmawiał przed domem z dziennikarzami i przedstawiał im swoją rodzinę: mamę, brata Diego i dziadka. I kiedy on mówił, że zapewni wszystko, co najlepsze swojej rodzinie, jego dziadek stracił przytomność i upadł. Hurley nabiera sobie 4 butelki wody i pakuje je do plecaka. Mówi Charlie’mu, że chce się trochę przejść i poszukać nowych miejsc do łowienia ryb. Charlie chce iść z nim, a Hurley stwierdza, że chce pobyć trochę sam. Locke prosi Claire by mu pomogła przy budowie. Sayid pyta Jacka gdzie jest mapa i czemu każe Hurley’owi odwalać brudną robotę. Jack nie rozumie, o czym Sayid mówi, kiedy Charlie mówi, że Hurley poszedł na spacer jakieś dwie godziny temu, staje się dla nich jasne, że poszedł szukać Danielle. Jack, Sayid i Charlie wyruszają za nim. Hurley dzielnie maszeruje przez plażę i przypomina sobie wiózł mamę swoim nowym samochodem. Chciał jej sprawić przyjemność niespodzianką, bo zasługiwała na coś dobrego po śmierci dziadka i po tym jak na jego pogrzebie piorun zabił księdza i po tym jak żona Diega rzuciła go dla kelnerki. Hurley zauważa, że od tej wygranej spotykają ich sam nieszczęścia jakby te pieniądze były przeklęte. Na jego prośbę mama założyła opaskę na oczy, a wysiadając z samochodu złamała nogę. Poczuła dym i Hurley zauważył, że ich nowy dom się pali. Kiedy chciał wezwać straż, zjawiła się policja i go aresztowała. Hurley znajduje na plaży kabel i rusza wzdłuż niego do dżungli. Przypomina sobie jak jego księgowy mówi mu, że w ciągu miesiąca podwoił swoją wygraną. Wprawdzie spaliła się jego mała fabryczka w Kanadzie i zginęło 8 osób, ale fabryczka była dobrze ubezpieczona. No i dostanie odszkodowanie od policji za bezpodstawne aresztowanie. Księgowy zapewnia go, że coś takiego jak klątwa nie istnieje, a Hurley tylko wmawia sobie, że ta wygrana to nieszczęście. Księgowy jest ciekawy skąd Hurley wziął zwycięskie numery. Hurley dochodzi do wniosku, że to te cyfry są przeklęte. Michael pracuje przy tratwie, a Sawyer usiłuje czytać, ale przeszkadza mu hałas. Michael zauważa, że mógłby im pomóc skoro ma z nimi płynąć. Bambusy, które związał Jin, rozsypują się i Michael z Jinem zaczynają na siebie krzyczeć, choć się nie rozumieją. Sun i Kate obserwują ich i Sun stwierdza, że Jin się już nigdy do niej nie odezwie, bo go upokorzyła. Zastanawia się czy on popłynie tą tratwą. Hurley idzie przez dżunglę, trzymając kabel w ręce. Zauważa wiszącego za nogi martwego dzika. Nagle coś delikatnie trzaska pod jego stopami, zatrzymuje się na chwilę, a wtedy zjawiają się Sayid, Jack i Charlie. Sayid zabrania się mu ruszać, bo stoi na spuście automatycznym, który uruchamia wiszące kolce. Chcą znaleźć coś ważącego tyle, co Hurley, ale on uważa, że zdąży uciec. Mimo ich protestów rzuca się w bok i kolce przelatują nad nim. Jack pyta go, co tu robi. Hurley twierdzi, że przyszedł po akumulator. Ponieważ wszyscy chcą po niego iść, Sayid decyduje się ich poprowadzić. Hurley przypomina sobie jak usiłował znaleźć w szpitalu psychiatrycznym Leonarda. Pomógł mu w tym lekarz, który go poznał. Leonard powtarzał w kółko liczby, dzięki którym Hurley wygrał na loterii. Usiłował się od niego dowiedzieć, co oznaczają te liczby, ale Lenny tylko w kółko je powtarzał. Hurley uważał, że przez te liczby przynosi pecha wszystkim dookoła. Kiedy Hurley wspominał, że wygrał nimi na loterii, Leonard zaczął normalnie mówić, że nie powinien był grać tymi liczbami, bo otworzył puszkę i to się nigdy nie skończy. Dlatego Hurley musi uciec od tych licz najdalej jak się da. Te liczby usłyszał Sam, kiedy pracowali w Kalgoorlie w Australii. Sayid dochodzi do miejsca gdzie kabel wchodzi w ziemię. Charlie woła ich by przyszli zobaczyć most wiszący nad kanionem. Sayid nie widział go wcześniej. Hurley wchodzi na niego by sprawdzić jego wytrzymałość. Przechodzi na drugą stronę, a wtedy na most wchodzi Charlie. Kiedy jest już prawie po drugiej stronie most się urywa, ale Charliemu udaje się przejść. Jack każe im czekać, aż znajdą inną drogę Hurley do nich dojdą, a Hurley chce iść widoczną ścieżką. Charlie krzyczy na niego by słuchał Jacka i przestał zachowywać się jak lunatyk. Hurley przypomina sobie jak odnalazł żonę Sama i dowiedział się, że on nie żyje do 4 lat. Kobieta powiedziała mu, że Sam i Leonard służyli razem w wojsku. Służyli w punkcie nasłuchowym i monitorowali audycje radiowe na Pacyfiku. Była to nudna praca, bo wsłuchiwali się w ciszę. Aż 16 lat temu usłyszeli głos, który w kółko powtarzał te liczby. Kilka dni potem byli na festynie w Kalgoorlie i był tam mężczyzna z olbrzymim słojem wypełnionym fasolkami. Oferował 50 tysięcy każdemu, kto poda ich liczbę z marginesem błędu 10. Sam użył tych liczb i zgadzało się, co do fasolki. Wygrali te pieniądze, a w drodze powrotnej uderzyła w nich ciężarówka, której pękła opona. Kobieta straciła nogę, a Sam nie miał nawet draśnięcia. Nie uważał tego za szczęście, zmienił się, zaczął prowadzić rejestr wypadków, które zdarzały się wokół nich. Uważał, że to przez te liczby. Przeprowadzili się na to odludzie w nadziei, że to się skończy i skończyło się, bo Sam się w końcu zastrzelił. Hurley wyjaśnia, że on też użył tych liczb na loterii i teraz jego dopadła ta klątwa, ale kobieta uważa, że nie ma żadnej klątwy. Hurley sam kieruje swoim życiem i szuka łatwej wymówki. Claire pomaga Locke przy budowie. Jest zaskoczona, że on potrafił zrobić klej. Dziękuje mu, że znalazł jej zajęcie. Ciągle usiłuje sobie przypomnieć, co się stało i już ją to męczy. A przypomina sobie tylko jakieś fragmenty bez sensu. Locke uważa, że mógłby jej pomóc, bo potrafi łączyć fragmenty w całość. Sayid zatrzymuje się, bo ta część dżungli wydaje mu się znajoma. Jack zrywa cienką linkę i następuje wybuch. Dom Danielle został wysadzony, ale jest pusty. Sayid stwierdza, że ona wiedziała, że on tu kiedyś wróci z innymi, więc się spakowała, zastawiła pułapkę i wyniosła się. Hurley i Charlie usiłują znaleźć Jacka i Sayida. Charlie uważa, że Hurley’owi wcale nie chodzi o akumulatory. Nie poznaje go. Stwierdza, że Sayid i Jack mogą już nie żyć, bo Hurley zachowuje się jak wariat. Ale Hurley twierdzi, że ma osobiste powody, a Charlie uważa, że ma prawo je znać. Hurley zaczyna mu mówić, kiedy ktoś zaczyna do nich strzelać. Uciekają w różne strony i Hurley wpada na Danielle. Chce wiedzieć, co oznaczają liczby, które zapisała. Kiedy ona mówi, że nie wie, Hurley wpada w złość i stwierdza, że chciałby w końcu poznać jakieś odpowiedzi. Danielle opuszcza broń i wyjaśnia, że ich statek wyłapał sygnał i głos powtarzał te liczby. Zmienili kurs by to sprawdzić. Ich statek się rozbił, a załoga poszła poszukać źródła transmisji. Minęły tygodnie, aż znaleźli wieżę radiową przy czarnej górze. Część z nich usiłowała odkryć, co znaczą te liczby, a potem pojawiała się choroba. Kiedy jej załoga zginęła, poszła do wieży i zmieniła nadawaną wiadomość. Hurley mówi jej, że te liczby są przeklęte. Ona się z nim zgadza, bo odkąd je usłyszała straciła wszystko i wszystkich. Hurley jej dziękuje, bo w końcu ktoś się z nim zgodził, że one są przeklęte, a nawet ją przytula. Charlie znajduje Jacka i Sayida w ruinach domu Danielle. Wyjaśnia, że ktoś do nich strzelał, uciekali, ale Hurley się zgubił. Mają zamiar go iść szukać, kiedy Hurley się pojawia i daje im akumulator. Dodaje, że Danielle kazała pozdrowić Sayida. Wracają na plażę już w nocy. Sayid daje akumulator Michael’ow. Locke i Claire nadal wspólnie pracują. Locke jest ciekawy czy wybrała już imię dla dziecka. Ona wyjaśnia, że chciała je oddać do adopcji. Dodaje, że dziś ma urodziny, ale to bez znaczenia na tym odludziu. Claire nie może zgadnąć, co razem budują. Locke odwraca to coś i okazuje się, że to całkiem zgrabna kołyska dla dziecka. Wręcza ją Claire z najlepszymi życzeniami. Hurley suszy koszulę nad ogniskiem. Podchodzi do niego Charlie i pyta o to, co chciał mu powiedzieć zanim zaczęto do nich strzelać. Hurley wyznaje, że ta katastrofa była chyba przez niego, bo od roku łagodnie mówiąc ma pecha. Charlie w to nie wierzy. Kiedy nastąpiła katastrofa on zażywał heroinę w ubikacji. Czy to, że był ćpunem to też była wina Hurley’a. Charlie chce by Hurley też mu zdradził jakiś sekret ze swojego życia. Hurley wyznaje, że w domu jest wart 156 milionów, ale Charlie uważa to za głupie żarty. Cyfry 4 8 15 16 23 42 widnieją na boku włazu, który znaleźli Locke i Boone.


Claire Littleton

10 maj 2006

Młoda Australijka. Mieszka wraz ze swym chłopakiem (początkującym malarzem), zachodzi z nim w ciążę. Chłopak początkowo wydaje się być szczęśliwym, lecz z czasem dochodzi do wniosku, że ojcostwo w tak młodym wieku jest nie dla niego. Zostawia Claire samą sobie. Zdesperowana dziewczyna, za namową swej przyjaciółki, udaje sie do wróża, ten jednak po doczytaniu jej przyszłości wydaje się poruszony i odmawia ujawnienia dziewczynie czego się dowiedział. Dopiero w czasie drugiej wizyty wyjawia to. Sprawa dotyczy jej dziecka. Według wizji dziewczyna musi sama je wychować, gdyż w przeciwnym razie, dziecko sprawi wiele problemów. To jednak koliduje z planami Claire, która planuje oddać dziecko do adopcji. Wróż przez długie tygodnie molestuje dziewczynę by zmieniła zdanie, aż wreszcie sam je zmienia, twierdząc, że znalazł odpowiednie rozwiązanie. Ma to być adopcja pzrez wybranych przez niego, jakoby odpowiednich ludzi. Mieszkają oni w Los Angeles i tam też ma się udać ciężarna dziewczyna. Otrzymuje obietnicę otrzymania sporej sumy pieniędzy za dziecko, jedynym warunkiem jest, aby do LA odlecieła już na drugi dzień, pechowym, jak się okazało, samolotem. Już na wyspie, po katastrofie Clair dochodzi do wniosku, że do podróży została nakłoniona tylko po to aby wraz ze swym nienarodzonym dzieckiem stać się ofiarą katastrofy. Na wyspie sympatyczna dziewczyna otoczona jest opieką. W szczególności przez Charliego, płonącego do niej głębszym uczuciem. Zanim urodziła zdrowe dziecko została porwana przez “Innych”, lecz udało się jej zbiec z niewoli. Rodzi zdrowego chłopca nadając mu imię Aaron

Odcinek 17: “…In Translation”

7 maj 2006

Jin stoi na plaży i przypomina sobie swoją rozmowę z panem Paik, ojcem Sun. Jin wyznał mu, że pochodzi z biednej rybackiej rodziny, ale ma swoje ambicje. Chce mieć własną restaurację i hotel, ale dla Sun jest gotowy pracować u pana Paik. Kiedy Jin wyznaje, że to Sun jest jego marzeniem, pan Paik podaje mu rękę. Jin zauważa Sun w stroju kąpielowym na plaży. Podbiega do niej, krzyczy na nią i stara się ją zakryć. Ona się opiera, a wszyscy się na nich patrzą. Kiedy Jin zaczyna ciągnąć Sun, Michel nie wytrzymuje, podchodzi i odpycha go. Ku jego zaskoczeniu Sun uderza go w twarz, bierze męża za rękę i odchodzą. Michael patrzy za nimi zaskoczony. W jaskini Sun się ubiera, a Jin patrzy na zegarek jej ojca. Pyta, co zaszło między nią a Michael’em, a Sun stwierdza, że to niedorzeczne. Jin przypomina sobie jak wszedł do pokoju, już po ich ślubie, a Sun ubierała inną suknię by zejść do gości. Jin obiecał jej, że za 6 miesięcy, jak tylko ukończy szkolenie, pojadą na miesiąc miodowy, o jakim zawsze marzyli. Sun przychodzi, do Michael’a, który buduje tratwę i przeprasza, że go uderzyła, ale chroniła go przed Jinem, który jest zdolny do złych rzeczy. Michael stwierdza, że to nie jego problem tylko jej. Jin, by się rozładować, na polu golfowym uderza w kamienie kijem. Hurley proponuje mu wspólne łowienie ryb, ale Jin go ignoruje, więc Hurley odpuszcza sobie. Shannon pracuje przy budowie tratwy. Sayid podziwia jej pętlę ratowniczą. Shannon proponuje mu by razem spędzili sobotni wieczór. Walt pomaga Michael’owi przy tratwie. Michael opowiada mu o budynkach w Nowym Jorku, które chce mu pokazać. Jack podziwia tratwę Michael’a. Jest na niej miejsce dla czterech osób. Jedno już kupił sobie Sawyer za linę do masztu. Wieczorem Kate rozmawia z Sun. Przekonuje ja, że nie może dłużej pozwalać by Jin ją tak traktował. Sun wyjaśnia, że kiedyś Jin był inny, czuły, a potem się zmienił. Wszyscy biegną w stronę, więc Kate i Sun wychodzą z namiotu. Okazuje się, że tratwa się pali. Próbują ją gasić, ale bez efektu. Michael jest załamany. Wściekły pyta Sun gdzie jest Jin. Kate ją broni. Sun ucieka, a Jack przekonuje Michael’a, że nie mają pewności, że to Jin podpalił tratw ę. Sun przybiega do jaskini. Jin jest ranny, więc ona uważa, że to on podpalił. Kiedy wymawia imię Michael, Jin się wścieka i wybiaga z jaskini. Przypomina sobie jak pan Paik awansował go i mianował swoim asystentem. Kazał mu iść do Ministra Ochrony Środowiska i przekazać mu, że pan Paike jest niezadowolony. Minister jest przerażony, kiedy Jin mówi mu, że jest od pana Paike. Wyraźnie czuje ulgę, kiedy Jin przekazuje mu tylko wiadomość. By przeprosić pana Paike, odbiera córce szczeniaka i daje go Jinowi dla pana Paike. Sayid podchodzi, do Boone i mówi mu, że on i Shannon mogą zostać kimś więcej niż przyjaciółmi. Boone ostrzega go, że jego siostra lubi starszych mężczyzn, którzy o nią zadbają. Wmówi mu, że jest najwspanialszy, a potem go rzuci. Rano Jin budzi się na drzewie. Schodzi nad rzekę by umyć sobie ręce, a wtedy, Sawyer go ogłusza, bo pokrzyżował mu plany. Rano Sayid mówi Shannon, że może powinna poprosić kogoś innego o pomoc przy budowie. Ona domyśla się, że rozmawiał z Boone’m i rozgniewana idzie go poszukać. Znajduje Locke, ale on nie wie gdzie jest Boone. Shannon chce by Locke mu przekazał by Boone nie wtrącał się w jej sprawy. Locke pyta czy Shannon lubi Sayida, bo jeśli tak to, co to ma wspólnego z jej bratem. Złoszcząc się na Boone daje mu to, czego on chce, czyli swoją uwagę. Każdy na tej wyspie zaczyna nowe życie i ona też w końcu powinna je zacząć. Sawyer przyprowadza związanego Jina do dżungli i wyjmuje nóż. Jin przypomina sobie jak Sun przygotowała dla niego wspaniałą kolację. Jej ojciec zadzwonił na jego komórkę, ale ją wyłączył. Po chwili on zadzwonił na telefon domowy. Pan Paike był wściekły, bo zamknięto jego fabrykę. Stwierdził, że Jin nie potrafił przekazać prostej wiadomości. Kazał mu zawieść swojego wspólnika do Ministra. On miał mu pokazać jak się przekazuje wiadomości. W samochodzie mężczyzna ubrał rękawiczki i wyjął pistolet z tłumikiem. Jinowi nie kazał wyłączać silnika. A potem miał on pojechać tym samochodem nad rzekę, 8 km dalej. Jin wszedł do mieszkania Ministra przed facetem. Pobił Ministra na oczach żony i córki, a potem kazał mu otworzyć fabrykę następnego dnia. Powiedział facetowi, że Minister zrozumiał wiadomość, więc ten schował broń i wyszedł za nim. W ten sposób Jin ocalił życie Ministrowi. Wrócił do domu cały zakrwawiony i wyjaśnił Sun, że robi to co każe mu jej ojciec i robi to dla nich. Po wyjściu Sun z łazienki Jin zaczął płakać. Sawyer przyprowadza Jina na plażę i uwalnia mu ręce. Michael rzuca się w jego kierunku, ale powstrzymują go Jack i Hurley. Pojawia się Sun. Jin coś do niej mówi, a Michael uważe, że dotyczy to jego. Rzuca się na Jina i uderza go w twarz. Ten wstaje z rozciętą wargą. Sayid uważa, że powinni pozwolić rozstrzygnąć tą sprawę Jin’owi i Michael’owi. Michael znowu uderza Jina, który upada i wstaje z zakrwawioną twarzą. Michael chce go uderzyć kolejny raz, ale Sun zaczyna krzyczeć po angielsku by przestał. Wszyscy są zaskoczeni, że zna angielski. Sun wyjaśnia, że Jin nie podpalił tratwy. Przyszedł, gdy już się paliła i oparzył sobie próbują ją ugasić. Sun zapewnia Michael’a, że jej mąż nie jest kłamcą. Michael uważa, że Jin się uwziął na niego. Wtrąca się, Locke, który pyta, po co Jin miałby palić tratwę. Po co miałby ją palić ktokolwiek z nich skoro to była ich szansa na uratowanie się. Oskarżają się wzajemnie, a nie pomyśleli, że to mógł być sabotaż ich i pokazuje na dżunglę. Przypomina im, że nie są tu sami, o czym wszyscy dobrze wiedzą. Sun powtarza, że Jin tego nie zrobił, a Michael bierze Walta za rękę i odchodzi. Wszyscy się rozchodzą, a Sun podchodzi do Jina, który się od niej odwraca i odchodzi. Michael jest przybity, bo niczego nie można już wykorzystać. Złości się, a potem przeprasza Walta. Wyjaśnia, że każdemu czasem coś nie wychodzi, a oni zaczną od nowa. Wybuduje nową tratwę, a Walt chce mu pomóc. Sun przychodzi do jaskini i widzi, że Jin zbiera swoje rzeczy. Zamierza odejść na plażę i nie odzywa się do niej. W akcie desperacji Sun mówi mu, że chciała od niego odejść, ale sprawił, że uwierzyła, że on nadal ją kocha. Sun pyta czy nie mogliby zacząć od nowa. Jin przypomina sobie jak przyjechał do rodzinnej wioski i spotkał się z ojcem rybakiem. Poprosił go o wybaczenie za to, że się go wstydził. Ojciec przytulił go. Jin opowiedział mu o Sun i o tym, że przestali rozmawiać, bo nie może jej powiedzieć o jej ojcu gdyż boi się, że to jego znienawidzi, a nie ojca. Ojciec radzi mu by przekazał zegarki wspólnikom pana Paike w Sydney i Los Angels. A potem przestał dla niego pracować, wyjechał do Ameryki i ratował swoje małżeństwo. Jin patrzy na Sun i stwierdza, że już na to za późno, a potem odchodzi. Ona płacze po cichu. Wieczorem Sayid siedzi przy ognisku. Podchodzi do niego Shannon i go całuje. Wyjaśnia, że na tej wyspie każdy zaczyna nowe życie i ona też by chciała teraz zacząć. Walt siedzi w jaskini z grą, której nauczył go Locke. Locke przysiada się do niego, grają, a Locke go pyta, czemu spalił tratwę. Obiecuje, że nikomu o tym nie powie. Walt wyznaje, że nie chce się kolejny raz przeprowadzać i podoba mu się tutaj. Locke też podoba się ta wyspa. Michael próbuje coś wyciągnąć z spalonej tratwy. Podchodzi do niego Jin a kilkoma bambusami na ramieniu i mówi słowo łódź. Zaczynają pracować razem. Sun zakłada strój kąpielowy i wchodzi do oceanu. Hurley słucha discmana, ale kończy mu się bateria.


Desmond

5 maj 2006

Niezwykle tajemniczy gość. W całym serialu pojawia się jedynie dwa razy: podczas spotkania z Jack’iem na stadionie oraz w momencie, gdy rozbitkom udaje się dostac do bunkra. W początkowych odcinakch drugiego sezonu dowiadujemy się, iz w podziemnym schronie przebywa juz od dłuższego czasu i co 108 minut wklepuje do komputera odpowiednią sekwencję liczb, oczekując na mającego pojawić się zmiennika. Desmond początkowo uznaje za niego próbującego ratować Kate. Kiedy fortel Locka wychodzi na jaw, dawny znajomy Jack’a staje sie wyjatkowo nieufny wobec rozbitków. Obie strony dochodzą wkońcu do porozumienia. Niestety, kilka chwil później dochodzi do uszkodzenia komputera. Desmond nie widząc innego wyjścia opuszcza bunkier i ucieka w głąb dżungli. Na pożegnanie wypowiada sekwencję jakże dobre nam juz znane słów: “Do zobaczenia w przyszłym świecie, bracie”.

Odcinek 16: “Outlaws”

1 maj 2006

Sawyerowi śni się jak ojciec dobijał się do drzwi. On był małym chłopcem. Mam kazała mu ukryć się pod łóżkiem, bo ojciec myślał, że on jest nadal u babci i dziadka. Sama poszła powstrzymać ojca. Błagała go by przestał, ale on rozwalił drzwi, wszedł i ją zastrzelił. A potem wszedł do pokoju syna, usiadł na łóżku, pod którym on się ukrywał i strzelił do siebie. Sawyer budzi się przerażony i słyszy warczenie swoim namiocie. Kieruje w to miejsce latarkę i widzi dzika. Łapie za kij besebolowy i uderza dzika, a ten ucieka z jego tropikiem. Sawyer go goni i wbiega do dżungli, ale dzik znika. Kiedy Sawyer ma zamiar wracać, słyszy we wietrze ludzkie szepty. Rozgląda się wkoło, ale nikogo nie ma. Rano Sawyer robi porządek w swoim ?domu?. Sayid trochę mu dokucza. Sawyer pyta go, co słyszał w dżungli. Sayid wyjaśnia, że szepty, ale był wykończony i umysł płatał mu figle. Sawyer nie przyznaje się, że on też je słyszał. Sawyer przypomina sobie jak wszedł do swego pokoju w hotelu z dziewczyną i nie włączając światła udali się wprost do łóżka. Przerwał im Hibbs, który czekał w pokoju na Sawyera i zaświecił światło. Sawyer kazał dziewczynie zejść do baru i tam zaczekać na niego. Sawyer jest wściekły na Hibbsa, który tłumaczy się, że jest tu by mu zrekompensować robotę w Tampie. Ta rekompensata to namiary na człowieka, który zrujnował, Saweyerowi życie. To niejaki Frank Duckett, który upił się w przydrożnym barze w Sydney i zaczął opowiadać o swoich podbojach jak oszust. To nieudacznik i alkoholi. Sprzedaje krewetki, ale kiedyś był prawdziwym artystą. Specjalizował się w romansach. Podrywał żonę by okraść męża. Aż w końcu jeden z oszukanych zastrzelił żonę, a potem siebie i to na oczach ich synka. Wcześniej ten Duckett nazywał się Frank Sawyer. Jack i Kate rozładowują pistolety, wkładają je do walizki i Jack ją ukrywa w tym samym miejscu. Tylko Sawyer nie oddał swojej broni. Kate proponuje, że pogada z nim w jego języku i ją odzyska. Jack przypomina, że ostatnio całowała się z Sawyerem, a on nawet nie miał tego, czego ona chciała. Jack uważa, że Sawyer może zatrzymać sobie broń, bo nie jest tego warta. Nie chce by Kate była coś winna Sawyerowi. Claire przysiada się do Charlie’go, który coś robi. Mówi mu, że zeszłej nocy miała sen, który był właściwie wspomnieniami i on w nich był. Proponuje Charlie’mu spacer, ale on wyjaśnia, że musi coś zrobić i wychodzi z jaskini. Sawyer szuka w dżungli swojego namiotu i znajduje go. Kiedy wraca, znowu trafia na miejsce gdzie słychać szepty. Jeden mówi: ?Ty za to zapłacisz?. Nagle Sawyer zauważa, że w jego stronę biegnie dzik. Ucieka przed nim, ale dzik go dogania, podcina mu nogi i ucieka. Sawyer jest cały ubrudzony błotem. Opowiada o wszystkim Kate, której trudno uwierzyć, że dzik zaatakował go bez powodu. Sawyer uważa, że ten się uwziął na niego. Bierze broń, plecak i rusza do dżungli by się zemścić na dziku. Ma zamiar zabić go sam, choć Kate radzi by powiedział Locke, a ten zabije dzika. Sawyer przypomina sobie jak, w Sydney kupował broń od kumpla Hibbsa. Facet uświadomił mu, że w Australii obywatele nie mogą nosić przy sobie broni, a kiedy Sawyer wyceluje w tego faceta, spojrzy mu w oczy i okaże się, że nie jest mordercą to on zwrotów nie przyjmuje. Charlie jest wdzięczny, że Hurley pomaga mu pochować Ethana. Przenoszą jego zwłoki i kopią grób. Hurley uważa, że Ethan może zmartwychwstać, a wtedy będzie ich gonił po dżungli i jego załapie pierwszego, bo jest ciężki. Hurley pyta, Sayida czy miał kiedyś zaburzenia pos-traumatyczne. Uważa, że Charlie to właśnie ma. W końcu zabił faceta. Hurley prosi by Sayid z nim porozmawiał. Sawyer szuka śladów dzika w dżungli. Kate go znajduje i stwierdza, że Sawyer szedł za śladami ludzie i ptaków tylko nie za własnymi. Chce mu pomóc znaleźć dzika, a w zamian chce mieć swobodny dostęp do zapasów Sawyera. Da jej, o co go poprosi bez zadawania pytań. Sawyer się zgadza. W nocy rozpalają ognisko w dżungli. Sawyer pije alkohol z małej buteleczki. Ma ją z samolotu. Daje Kate jedną pod warunkiem, że zagra w grę ?nigdy?. Kate nie zna takiej gry, więc podaje jej przykład. Mówi, że nigdy nie całował się z mężczyzną i Kate może się napić, bo ona się całowała. Kate nie była w college’u, Sawyer był. Oboje nie byli w Disneylandzie. Ona nigdy nie nosiła różowych ciuchów, a on tak. On nigdy się nie zakochał, ona tak. Ona nigdy nie miała jednonocnej przygody, a on tak. On nigdy się nie ożenił, a Kate była mężatką. Oboje zabili człowieka. Sawyerowi śni jak jego ojciec wchodzi do jego pokoju, a potem zamienia się w dzika. Jest już dzień i Kate go budzi, bo cały się trzęsie. Sawyer rozgląda się dookoła. Wszędzie leżą papiery. Dzik zżarł wszystkie zapasy, ale tylko jego. Ktoś się zbliża i Sawyer łapie za broń, ale z krzaków wychodzi tylko Locke. Szukał pozostałości samolotu i trafił na ich ślady. Sawyer stwierdza, że dzik nasikał mu na koszulę, którą miał w plecaku. Kate wyjaśnia, Locke’owi, że Sawyer uważa, że ten dzik się na niego uwziął. Locke opowiada im o swojej siostrze, która spadała z klatki z małpami i skręciła sobie kark, gdy była mała. Mama przestała jeść i odzywać się, bo uważała, że to jej wina. Sześć miesięcy później przybłąkał się do nich pies, wszedł do domu i usiadł na podłodze. Patrzyła na mamę, a ona na niego i w końcu zaczęła płakać. Ten pies spał w łóżku siostry, a 5 lat później, po śmierci mamy, odszedł tam skąd przyszedł. Jego mama uważał, że ten pies to siostra, która przyszła by ją rozgrzeszyć. Ta opowieść silnie oddziałuje na Sawyera. Przypomina sobie jak przyjechał do straganu z krewetkami, Duckett’a. Podszedł do niego i zamówił krewetki w ostrym sosie. Frank je przygotowywał i cały czas mówił. Sawyer wyjął broń, ale nie potrafił go zabić, więc szybko stamtąd odjechał i to bez krewetek. Usiadł w barze i zaczął pić. Obok siedział ojciec Jacka. Zagadał do Sawyera, a ten postawił mu drinka. Sawyer zamówił całą butelkę i pili obaj. Ojciec Jacka stwierdził, że obaj tu są, blisko piekła i cierpią. Mówi, że ma syna w wieku Sawyera, który jest wspaniałym człowiekiem, nie takim jak on. A teraz myśli, że on go nienawidzi, a tak naprawdę jest z niego dumny i wdzięczny za to, co mu zrobił. Mógłby zadzwonić i powiedzieć to wszystko synowi i że go kocha, ale tego nie zrobi, bo jest słaby. Poradził Sawyer’owi by zrobił, co ma zrobić, bo inaczej będzie taki jak on. Sawyer wraca do przyczepy kempingowej, Duckett’a. Jest już noc i pada deszcz. Duckett sprząta po gościach, a Sawyer go obserwuje i bierze broń. Charlie rozbija orzechy kokosowe, kiedy Sayid podchodzi do niego. Charlie domyśla się, że Sayid ma sprawdzić, co z nim. Uważa, że Ethan zasługiwał na śmierć, bo zabił jednego z nich, porwał Claire, a jego powiesił na drzewie. Charlie twierdzi, że nie ma wyrzutów sumienia i zrobiłby to jeszcze raz. Sayid uważa, że tylko śmierć Ethana będzie towarzyszyć Charlie’mu przez całe życie. Sayid radzi by Charlie nie udawał, że jest sam, bo nie jest. Kate znajduje legowisko dzika, a Sawyer łapie małego prosiaka i zmusza go by głośno piszczał to wezwie ojca. Kate każe mu go puścić, a w końcu kopie Sawyera w nogę i odchodzi, stwierdzając by wracał sobie sam do obozu. Sawyer przypomina sobie jak podszedł w deszczu do Duckett’a, który wrzucał śmieci do kosza i strzelił mu w pierś. Duckett osunął się na ziemię, a wtedy Sawyer wyjął swój list i zaczął czytać. Duckett nigdy nie nazywał się Sawyer. Pożyczył pieniądze od Hibbsa i stwierdza, że przecież by je oddał. Dodaje, że kiedyś Sawyer za to zapłaci i umiera. Sawyer stara się wrócić do obozu, ale zgubił drogę. Woła Kate i nagle oko w oko staje z dzikiem, który wygląda na wściekłego. Sawyer wyjmuje broń i mierzy do dzika, który spokojnie stoi przed nim. Kate obserwuje Sawyera z boku. Po chwili on odkłada broń, a gdy ją zauważa, stwierdza, że to tylko dzik. Claire siedzi na plaży i obserwuje jak Sun i Jin rozwijają siedzi, Walt bawi się z psem, a Michael buduje tratwę. Podchodzi do niej Charlie i proponuje spacer, a Claire się zgadza. Jack łamie drewno w lesie. Podchodzi do niego Sawyer, odbezpiecza broń i mówi by dawał to drewno. Jacka to nie bawi, ale Sawyera tak. Oddaje broń Jackowi, który jest ciekawy, co Kate dała mu w zamian. Sawyer stwierdza, że tylko to, czym chciała się podzielić. Jack powtarza to samo powiedzenie, które w barze powiedział Sawyerowi jego ojciec. Sawyer pyta go o niego, ale nie przyznaje się, że go spotkał.





Perfumy | Zdrowie, Lekarstwa, Suplementy | Grafika Www Design | Gry Strategiczne | Papryka